Marketing partyzanckiWojna podjazdowa Mistrzostwem świata w dziedzinie twórczej inwencji jest dla mnie wypromowanie jakiegokolwiek produktu, jeśli potencjalny klient już na samo słowo „reklama” reaguje alergiczną wysypką. By przebić się przez tzw. clutter, czyli informacyjny chaos, skutecznie przeprowadzona kampania marketingowa musi dziś korzystać z asortymentu chwytów odrobinę bardziej wyrafinowanych niż obrazek rozkosznego bobasa zachwyconego nową kaszką czy epatowanie seksem nawet przy reklamie dachówek. ..więcej |
||
![]() | ||
Telemarketing zrehabilitowanyWszystko, tylko nie słuchawki Nie znosimy telemarketingu. Zawłaszcza nam ostatni bastion prywatności i ogranicza wolność wyboru. Podczas pasma reklamowego w środku ulubionego serialu można wyjść do kuchni po herbatę, stronę w gazecie da się przewrócić, a wyskakujące na stronach internetowych okienka z mniejszym bądź większym trudem zamknąć. Ale telefon? Nie odbierać? Marne szanse. ..więcej |
||
![]() | ||
Rzecz o rebrandingu- czyli nowe szaty cesarzaRenomowana marka to potęga. Dla konsumenta jest gwarancją jakości, korzyści, prestiżu. Dla przedsiębiorstwa – narzędziem w walce z konkurencją, opiekuńczymi skrzydłami podczas wprowadzania nowych produktów, a czasem całkiem wygodną furtką dla nadużyć, choćby nadmiernego podnoszenia cen. Co jednak, gdy markę, nawet dobrze znaną, dosięgnie naturalna faza spadku? Jeśli dotychczasowego lidera zaleje fala konkurencji? Co, gdy brand image zostanie poważnie nadszarpnięty nieudolnym posunięciem marketingowym ..więcej |
||
![]() | ||
Czy warto szokować reklamą?Pytanie to jest w zasadzie postawione w niewłaściwy sposób. Powinno brzmieć: czy wciąż można reklamą zaszokować na tyle efektywnie, by zaplanowany przekaz – przy optymistycznym założeniu, że granie na najwrażliwszych strunach emocji niesie jeszcze za sobą jakiś przekaz – pozostał w pamięci odbiorcy dłużej niż do pojawienia się kolejnej interesującej/ budzącej niesmak/ oburzającej prowokacji? Would you go to bed with me? Zagrajmy w skojarzenia: reklama – nuda, szokująca reklama – seks. Mniej lub ..więcej |
||
![]() | ||
Ryzyko i potencjał stosowania reklamy wiralnejMiliony zarażonych internautów. Niepostrzeżenie pojawiające się w najdalszych zakątkach świata objawy zainteresowania. Epidemia znajomości marki atakująca wszystkie podłączone do globalnej sieci komputery. W scenie finałowej masowy atak na sklepy w celu odnalezienia jedynego skutecznego lekarstwa – PRODUKTU. Kolejny niskobudżetowy film o ataku śmiercionośnego wirusa? Nie – marzenie wszystkich, którzy stosują marketing wiralny. Najprościej rzecz ujmując – reklama wirusowa oparta jest na dobrze znanej ..więcej |
||
![]() | ||
Parodia się sprzedajeTwórcy reklam robią wszystko, żeby przykuć uwagę widza. Humor jest najlepszym na to sposobem i od lat sprawdza się w tej roli wyśmienicie. W końcu to sami konsumenci powtarzają, że dobra reklama to taka, która jest zabawna. I chociaż nie łatwo jest powiedzieć jaki rodzaj dowcipu lubimy najbardziej, co bawi nas najczęściej, doskonale odnajduje się w tej sytuacji parodia. Każdy bowiem lubi śmiać się z tego, co już zna, z tego, co już raz gdzieś widział. Zakres użycia parodii w reklamie jest bardzo różny. ..więcej |
||
![]() | ||
Interdyscyplinarność rozwiązań marketingowychNowocześnie pojmowany marketing przypomina trochę literaturę postmodernistyczną. Pożycza, modyfikuje, zawłaszcza sobie, łączy. Przejmuje motywy, badania, teorie i wzorce. Czerpie z kultury, nauki, języka oraz społecznych doświadczeń. Bywa kreatywny, dziwny, zabawny, czasem niestety również odtwórczy. Przykłady? Proszę bardzo: A świstak siedzi, bo wiewiórka była nieletnia, czyli Polacy nie gęsi i swój język (reklamowy) mają. Mowa o lingwistyce, w ciepłym marketingowym środowisku ewoluującej w radosny ..więcej |
||
![]() | ||
Reklama w krzywym zwierciadleMarka już dawno przestała być jedynie znakiem graficznym, określającym danego producenta. Stała się symbolem statusu, prestiżu, przynależności do grupy społecznej, wyznającej pewną wspólną ideologię i wartości. Do granic posunięty konsumpcjonizm, wzbudzona chęć posiadania i traktowanie zakupów jako najlepszą rozrywkę, budzą jednak sprzeciw ruchów alterglobalistów i organizacji, które w takich zachowań widzą zagrożenie dla wolności i demokracji. ..więcej |
||
![]() | ||


